Kronika- lata przedwojenne PDF Drukuj Email

            Kronika Publicznej Szkoły Powszechnej Nr 3
                                    /Byłej Kolejowej/

         im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Łukowie, 

              przekształconej na Publiczną 8-klasową

                         Szkołę Podstawową nr 3,

    opracowana przez Kierownika wspomnianej szkoły

                  Stanisława Kruczka – Wirskiego

W dniu 1 października 1919 roku otrzymałem nominację na stanowisko kierownika Publicznej Szkoły Powszechnej, przeznaczonej w pierwszym rzędzie dla dzieci pracowników kolejowych. Szkoła ta powstała z inicjatywy miejscowego Koła Zawodowego Związku Kolejarzy na skutek starań prezesa tegoż, p. Albina Olszewskiego /felczera kolejowego/ i sekretarza p. Bolesława Jóźwiaka / kasjera kolejowego/.

Image

W okresie 28 lat swego istnienia szkoła przechodziła 4 okresy: Okres pierwszy, organizacyjny od 1-go października 1919 r. do 15 listopada 1926 roku. W pierwszym okresie szkołę organizuje Warszawska Dyrekcja Polskich Kolei Państwowych, wynajmuje lokal od Hilarego Sobola przy ulicy al. T. Kościuszki /przed dworcem kolejowym/ i pokrywa wydatki rzeczowe, tj. dostarcza opał, płaci czynsz za lokal, dopłaca do poborów nauczycielskich, otrzymywanych z Ministerstwa Oświaty jeszcze kierownikowi 200 marek, nauczycielstwu po 150 mk. miesięcznie, wydaje 3 bezpłatne i zniżkowe bilety nauczycielstwu. Na skutek presji Ministra Skarbu powszechne szkoły kolejowe przechodzą na gminy wiejskie lub miejskie, na terytorium których się znajdują z dniem 1 stycznia 1922 roku.

W okresie pierwszego siedmiolecia szkoła szybko się rozwija. W chwili otwarcia liczy 232 uczniów i uczennic i ma najstarsza klasę czwartą; po 3 latach z rozwojowej dochodzi do pełnej 7-mio klasowej o liczbie dzieci 362 w klasach, a po 7-miu latach, bo w 1926 r. liczba ta dosięga 498 dzieci.

„(…) Pod względem zachowania się dzieci szkoła cała przedstawia rozpaczliwy stan, bowiem większość dzieci powróciła z rodzicami swemi z trzyletniej tułaczki na obczyźnie, gdzie przyglądała się rozwydrzeniu panującemu w chwili wybuchu rewolucji w Rosji w 1917 roku. Uczniowie najstarszej IV klasy spotykając nauczycieli na ulicy nie kłaniali się wcale, a zachowanie się wobec nauczycieli na podwórzu szkolnem było takie, jak gdyby nie było nikogo z nauczycieli. To też w pierwszym roku szkolnym grono nauczycielskie zwróciło jak największą uwagę  na wychowanie i ułożenie dzieci.”

Szkoła uroczyście została otwarta 4-go listopada 1919 roku to jest w pierwszą rocznicę wypędzenia okupantów. Poświęcił szkołę ks. Biskup Przeździecki. Wobec ciasnoty budynku nauka odbywa się na dwie zmiany i to jednak nie wystarcza, wobec czego 3 klasy tej szkoły korzystają z lokalu szkoły nr 2 przy ul. Al. T. Kościuszki nr 8. Zachodzi potrzeba budowy nowego gmachu szkolnego.

Image

„(…) Rok szkolny 1920-21 rozpoczął się 3 listopada 1920 r.  Przyczyną dwumiesięcznego opóźnienia pracy była inwazja bolszewicko – rosyjska. Państwo nasze w ciągu miesięcy wakacyjnych przeżywało wielkie nieszczęście (…) Wojska nasze pod naporem przeważających wojsk bolszewicko – rosyjskich cofnęły się z Kijowa aż pod Warszawę. Na ratunek  państwa pospieszyła młodzież szkolna, nauczycielstwo, inteligencja pracująca i część ofiarniejszego społeczeństwa. W ciągu lipca na odezwę Rady Obrony Państwa wstąpiło do wojska 300.000 ludzi. To wzmocniło armję, dodało jej ducha; w kilku decydujących bitwach Naczelnik Państwa Wódz i Marszałek Józef Piłsudski zwyciężył bolszewików (pod Kockiem, Radzyminem i Grodnem). W czasie inwazji bolszewickiej Łuków pozostawał pod rządami bolszewików od 11 sierpnia do 18 sierpnia 1920 r., to jest w ciągu 7 dni. Inwazja, pobyt bolszewików w Łukowie oraz urządzenie szpitala wojskowego w szkole, uniemożliwiły rozpoczęcie nauki 1 września, a przytem mężczyźni  nauczyciele łącznie z kierownikiem szkoły wstąpili do wojska. Po powrocie kierownika rozpoczęły się zapisy do szkoły 19 października, nauka zaś rozpoczęła się 3 listopada.  (…)”  Z mojej inicjatywy na zebraniu rodzicielskim w dniu 23.X.1921 r. rodzice postanawiają nabyć plac pod budowę szkoły. Uchwałę wykonano zaledwie w drobnej części. Rodzice bowiem wpłacili zaledwie 78.000 marek, a pozostałe 485.000 marek uzyskała Opieka z zapomogi od sejmiku, zabawy rodzicielskiej oraz dzierżawy ogrodu zakupionego pod budowę szkoły. (…) został spisany akt rejentalny, na zasadzie którego na wieczyste czasy szkoła otrzymała w używalność 5.142,82 m2. Ponieważ Opieka Szkolna nie jest jednostką prawną, przeto zapisano na własność miasta, jednakże z zastrzeżeniem, że na kupionym placu zostanie wybudowana 7-mio Klasowa Powszechna Szkoła imienia Józefa Piłsudskiego oraz, że szkoła posiada prawo używalności ogrodu…”

Image

Po nabyciu placu rozpoczęły się starania o budowę szkoły. Budowa była niepopularna, bowiem gmach szkolny miał być wybudowany przy stacji kolejowej, a więc w dzielnicy kolejowej, natomiast ówczesna Rada Miejska składała się niemal wyłącznie z radnych zamieszkałych w śródmieściu. Wbrew więc ówczesnemu Zarządowi Miasta i Radzie Miejskiej zostały w okresie od 23 V 1921 r. do 10 VIII 1925 r. stworzone fakty dokonane; a więc nabyto 5142,82 m2 ogrodu  i ofiarowano miastu na budowę szkoły, a za uzyskane od Sejmiku Powiatowego subsydium sporządzone zostały plany techniczne budowy przez inżyniera Henryka Stifelmana w Warszawie /Jasna nr 6/, nabyto z rozebranego dworca kolejowego cegłę, zakupiono i załadowano wapno, rozebrano piwnice po pogorzelisku z 1915 roku, znajdujące się na placu, a co najważniejsze uzyskano na skutek starań Opieki Szkolnej z Wydziału Budowlanego Ministerstwa Oświaty 30.000 zł zapomogi na rozpoczęcie budowy.

Image

Po otrzymaniu asygnacji na 30.000 zł  poruszony został miejscowy Samorząd. Zarówno Rada Miejska, jak i Zarząd Miasta mieli do wyboru: zrezygnować z subsydium lub rozpocząć budowę. Na decyzję Rady Miejskiej dodatnio wpłynął radny miejski, dyrektor państwowego gimnazjum, p. Bronisław Przedpełski. W tajnym głosowaniu Rada Miejska większością głosów uchwaliła rozpocząć budowę. Jeden z radnych, Polak /na 24 radnych było 10 Żydów/, rolnik, jak się po tym pokazało, Marcin Mikonowicz, głosował za budową , ale „z bólem w sercu”.

Image

Od tego rozpoczyna się budowa. Komitet Budowlany oddaje z przetargu budowę inż. Borawskiemu z Białej Podlaskiej. Budowę gmachu rozpoczęto 31-go sierpnia 1925 roku, a zakończono we wrześniu 1926 roku. Poświęcenia dokonał ks. Biskup Przeździecki w dniu 15 listopada 1926 roku. Zdobycie gmachu szkolnego było dla szkoły podstawą do dalszego rozwoju. Od chwili powstania szkoła posiada pierwszorzędny zespół nauczycielstwa. Grono nauczycielskie, młode, zespolone, ideowe i ofiarne swą wytężoną pracą zdobyło sobie uznanie zarówno w mieście jak i powiecie.

Image

Powstaje z niczego biblioteka uczniowska, organizowane są drużyny harcerskie męskie i żeńskie, funkcjonuje spółdzielnia uczniowska, prowadzone jest dożywianie, organizowany jest uczniowski teatr amatorski i wystawiane są sztuki amatorskie w mieście – dla szkół i dla dorosłych, organizowane są ogródki uczniowskie, a koroną corocznych prac w lipcu każdego roku tygodniowe wycieczki krajoznawcze do wszystkich niemal dzielnic Polski. Oprócz pracy w szkole z dziećmi, organizowana jest również praca oświatowo – społeczna dla dorosłych. Prowadzone są kursy wieczorowe dla dorosłych, zorganizowane zostało Koło Macierzy Szkolnej przy dzielnicy kolejowej, przy którym powstała Sekcja Dramatyczna, która wystawia systematycznie różne sztuki, organizuje zabawy, przeznaczając czysty dochód na pomoc dla kształcącej się młodzieży szkolnej, absolwentów i absolwentek tutejszej szkoły w szkołach zawodowych poza Łukowem. Powstaje również Koło Absolwentów Szkoły, które organizuje samopomoc koleżeńską.Pierwsze siedmiolecie mimo braku odpowiedniego lokalu dla szkoły jest najbardziej płodne i pożyteczne dla środowiska. Nie brakło blasków i cierni; pochodziły one z zewnątrz, o których nie warto wspominać. Na ogół praca grona nauczycielskiego układała się harmonijnie, współpraca z rodzicami była serdeczna. Jeżeli były rezultaty tej pracy i to bardzo wydatne, to dzięki wydajnej pracy grona nauczycielskiego i tej części społeczeństwa miejscowego, która bezinteresownie ze szkołą współpracowała.Po przejściu szkoły do własnego gmachu szkolnego o 9 salach szkolnych, kancelarii szkolnej i pokoju nauczycielskiego zaistniało nowe zagadnienie umeblowania i urządzenia szkoły w pustym, nowym gmachu szkolnym. Była wprawdzie pomoc Zarządu Miasta, Sejmiku Powiatowego, ale pomoc ta okazała się niedostateczna.

Image

Zarząd Miasta wydatkował na budowę gmachu szkolnego około 30.000 zł. Nie posiadając kapitału na budowę zmuszony był zadłużyć się, a więc nie mógł podołać obowiązkom w kierunku umeblowania.

Image

Wydział Powiatowy na skutek moich zabiegów, jako Kierownika Szkoły, częściowo okazał pomoc zarówno w nabyciu placu, jak i zapłaceniu za plany techniczne oraz nabycie mebli. Od chwili przejścia szkoły do nowego gmachu okazali wydatną pomoc rodzice, opodatkowując się miesięcznie od dziecka od 10gr do 1 zł. Co dawało rocznie około 3.000zł. Stanowiło to poważną sumę, bo w okresie od 1926 roku do 1 IX 1939 roku dało około 40.000zł.  Przy budowie szkoły okazali zainteresowanie i życzliwość kolejni burmistrzowie, a mianowicie: śp. Andrzej Śledź przy zapoczątkowaniu starań o budowę szkoły, a następnie śp. Antoni Stilkr, długoletni burmistrz Łukowa i prezes Rady Szkolnej Powiatowej, z którym współpracowałem jako sekretarz Rady szkolnej Powiatowej w okresie od 1923 r. do 1 września 1934 r.

Image

Po zainstalowaniu szkoły w nowym gmachu szkolnym zaistniała potrzeba zorganizowania przedszkola dla dzieci w wieku przedszkolnym od 4 – 7 lat. Przedszkole to powstało z mojej inicjatywy i na skutek moich starań przy poparciu Opieki Szkolnej i Koła Polskiej Macierzy Szkolnej Dzielnicy Kolejowej. Po opuszczeniu budynków, wynajętych przez Hilarego Sobola w oficynie i o 2 salach i przedpokoju, zostało umieszczone przedszkole przy kołach Polskiej Macierzy Szkolnej Dzielnicy Kolejowej i Zawodowego Związku Kolejarzy. Obie te organizacje miały utrzymywać przedszkole. Obie te instytucje nie wykazały zainteresowania, wobec czego w okresie istnienia przedszkola byłem jego opiekunem i kierownikiem administracyjnym. Utrzymywane przedszkole było w ¾ z subsydiów, otrzymywanych z Kuratorium Okręgu Szkolnego Lubelskiego, Wydziału Opieki Społecznej Urzędu Wojewódzkiego, Sejmiku Powiatowego, Zarządu Miasta oraz wymienionych kół. ¼ wpływów osiągano z opłat rodzicielskich.W 1929 roku szkoła zorganizowała wycieczkę wraz z innym szkołami na Powszechną Wystawę Krajową do Poznania.

W drugim siedmioleciu szkoła zdołała nabyć urządzenia, a mianowicie:

a) Nabyto 10 strugnic i narzędzia do pracowni robót ręcznych;

b)   Zorganizowano salę gimnastyczna, nabyto kozieł do skoków, materac, drabinkę, urządzono boisko;

c)   Nabyto do 5 sal szkolnych tablice, katedry, ławki, umywalki do 9 sal, miednice, dzbanki i kubki na wodę

d)  Wybudowano kuchnię w suterynach;

e)    Nabyto około 2.000 książek do biblioteki uczniowskiej;

f) Nabyto pomoce naukowe do nauki fizyki i chemii oraz obrazy do nauki geografii i historii.

Grono nauczycielskie składało się z 10 osób, z czego 6 mężczyzn i 4 niewiasty. Niemal całe grono posiadało różne grupy. Roczne Wyższego Kursu Nauczycielskiego lub dwuletniego studium Wolnej Wszechnicy Polskiej oraz Uniwersytetu.

Image

Praca naukowo- wychowawcza pogłębiła się, poziom naukowy dostosowany został do programu, praca jednak społeczna osłabła. Grono nauczycielskie składało się nadal z aktywnych jednostek, biorących czynny udział reagowaniu Gazety Powiatu Łukowskiego, organizowaniu i prowadzeniu dwuletniego Wieczorowego Wyższego Kursu Nauczycielskiego, prowadzeniu Oddziału Związku Polskiego Nauczycielstwa, Spółdzielni „Składnica Nauczycielska”, nauczycielskiej kasy pożyczkowo – oszczędnościowej, powiatowej biblioteki nauczycielskiej, w Samorządzie Miejskim  /Radzie Miejskiej i Zarządzie Miasta/ oraz Wydziale Powiatowym, Radzie Wojewódzkiej i Radzie Opieki Społecznej w Lublinie.

W 1927 roku z inicjatywy aptekarza, p. Teodozjusza Nowińskiego ufundowana została ze składek Oddziału Strzeleckiego marmurowa tablica z autografem patrona szkoły Marszałka Józefa Piłsudskiego. Autograf zdobył w Belwederze  p. Nowiński. Marszałek Piłsudski napisał dla szkoły swego imienia: Nauczyciele i dzieci tworzą szkołę. Nauczyciele bez dzieci, dzieci bez nauczycieli nie tworzą szkoły. Razem muszą pracować, razem biedować i razem śmiać się wesoło.”  (W archiwach Gimnazjum nr 3 wciąż znajduje się oryginalny odręczny w/w  autograf Marszałka, który zachował się pomimo zawieruchy roku 1920, potem II wojny światowej i wreszcie nieprzychylnych Marszałkowi czasów PRL). Tablica marmurowa została wmurowana w marcu, a odsłonięta 19 marca 1927 roku. Przy odsłonięciu tablicy przemawiał były Minister Rządu Ludowego z 1918 r. inż. Medard Downarowicz, który stwierdził, iż Marszałek Piłsudski uczęszczał do szkoły carskiej, w której nauczyciele nienawidzili młodzieży, a młodzież nienawidziła swych nauczycieli; nie było więc szkoły. Piłsudski pragnie, ażeby w Polskiej szkole był duch wzajemnej miłości  i szacunku nauczycieli do dzieci i dzieci do nauczycieli.

Image

5 stycznia 1930 roku. Na lekcji gimnastyki nauczyciela p. Fryderyka Koziarza uczeń klasy VII z Aleksandrowa po wykonaniu w sali gimnastycznej ćwiczenia – „wymyk – odmyk” w 5 minut po wykonaniu ćwiczenia zmarł nagle. Fakt ten rozległ się głośnym echem po mieście i powiecie. Dokonanie sekcji zwłok wykazało chorobę serca zmarłego, a dochodzenie prokuratorskie wykazało niewinność nauczyciela p. Koziarza. Rodzice jednak, w szczególności matka nie dali żyć p. Koziarzowi i ustawicznie go prześladowali. Ojciec zmarłego ucznia zażądał zapłacenia mu za wychowanie syna w okresie 14 lat. Ówczesny poseł z BBWR Różański usiłował ukuć broń przeciwko mnie i napisał ojcu skargę do Ministerstwa Oświaty, lecz nie przeciwko p. Koziarzowi, ale mnie. Na polecenie Ministerstwa Oświaty przeprowadzone dochodzenie przez Inspektora Szkolnego wykazało niewinność zarówno moją, jak i p. Koziarza, a więc zostało umorzone.

Image

Wśród grona nauczycielskiego przeważały jednostki o zdecydowanie postępowo- radykalnych poglądach, które obok pracy społecznej brały udział w stronnictwach politycznych jak: Polskie Stronnictwo Ludowe „Wyzwolenie”, Polska Partia Socjalistyczna. Od 1928 roku organizowany był Bezpartyjny Blok Współpracy z Rządem (BBWR). W 1930 r. odbyły się słynne wybory , zwane brzeskimi. Rozpoczęły się rugi i wśród nauczycielstwa, a mianowicie: nauczyciel pepeesowiec, śp. Wacław Benendo został przeniesiony do Szkoły  nr 1, a potem na emeryturę i 5 czerwca 1935 roku zmarł na cukrzycę. Nie ominęła i represja mnie. Nie pomogły moje odznaczenia i zasługi /W 1930 roku otrzymałem Srebrny Krzyż Zasługi za pracę społeczno – oświatową, w 1933 r. Medal Niepodległości za pracę konspiracyjno – niepodległościową w latach 1915-1918/. Zostałem przeniesiony na stanowisko Kierownika Publicznej Szkoły Powszechnej nr 5 im. Władysława Rawicza w Siedlcach, gdzie pracowałem od 1 grudnia 1933 r. do 31 grudnia 1934 r., po czym wróciłem na poprzednio zajmowane stanowisko do tutejszej szkoły. W okresie 13 miesięcy mej nieobecności obowiązki kierownika tutejszej szkoły pełnił p. Maksymilian Madej, nauczyciel robót ręcznych i rysunków. W styczniu 1935 r. został przeniesiony śp. Adam Kołodziej z Łukowa do Chojnic, nauczyciel pepesowiec /zmarł on w 1942 r. w obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu/.

„Rok szkolny 1932/33 zakończony został 14 czerwca 1933 roku jak następuje : o godz. 10.00 rano dzieci wzięły udział w uroczystem nabożeństwie (…) a o godzinie 12 w południe rozpoczęło się na boisku szkolnym właściwe uroczyste zakończenie roku szkolnego według harmonogramu opracowanego przez radę pedagogiczną(…) Na program uroczystości złożyły się: 1) lekcja gimnastyki 2) popisy chóru szkolnego 3)inscenizacja piosenki „Dorotki” 4) taniec śląski 5) inscenizacja pieśni „Piękna nasza Polska cała” 6) przemówienia (…) Już przy rozpoczęciu  pożegnalnego przemówienia p. Sorego uczennice (abiturientki) zaczęły płakać. Płacz ten rozrzewnił do tego stopnia uczennicę Głuchowską, że nie mogła ona mówi i zmuszona była przerwać przemówienie. Wytworzył się nastrój dziwny, bowiem płacz odchodzących dzieci z klasy VII udzielił się rodzicom, zwłaszcza matkom. Usiłowania kierownika wyrwania z uczucia żalu zebranych niewiele  pomogły. Pan Inspektor Weinert kończąc serię przemówień, podkreślił, iż łzy dzieci po siedmiu latach pobytu w tej szkole mówią mu aż nadto o wysiłkach kierownika szkoły i grona nauczycielskiego, ażeby pobyt dzieci w murach szkolnych uczynić radosnym, toteż dzieci nie z uczuciem ulgi stąd odchodzą, a z żalem…”

Od 1 października 1933r. rozpoczęło się 3-cie siedmiolecie istnienia szkoły. W 3 siedmioleciu szkoła nabyła z funduszów rodzicielskich stoliki, krzesełka dla dzieci, tablice naokoło ścian dla klas I i II; stoliki i krzesełka do sali przyrodniczo- geograficznej, gablotki naokoło ściany w tej sali; uzupełniono pomoce naukowe; do pracowni przyrodniczo-geograficznej nabyto wszystkie nowe mapy, zawieszono na blokach w tej sali, nabyto aparat filmowy i filmy naukowe, nabyto radioodbiornik, sztandar dla szkoły, założono telefon, wprowadzono nowy dział metalowy do pracowni robót ręcznych. Szczególnie rozmach w zaopatrzenie szkoły rozwinął się po moim powrocie z Siedlec. Powiat łukowski należał do obwodu szkolnego siedlecko-łukowskiego. Z inicjatywy inspektora szkolnego obwodowego p. Czesława Górskiego rozpoczął się wielki ruch w obu powiatach, zaopatrzenia szkół przy pomocy rodziców. Szczególnie wykazały wielki rozmach Siedlce. W okresie od 1934r. rozpoczął się wyścig i rywalizacja między szkołami. Rywalizacja ta, popierana przez inspektora szkolnego oraz podinspektora Ruszla, Szrajtera i Sabata dała bardzo duże rezultaty w okresie 5 lat, tj. do wybuchu wojny.

Image

„(…)Wiadomość o śmierci Marszałka Józefa Piłsudskiego nadeszła do Łukowa w niedzielę rano 13 maja 1935 roku. W poniedziałek 14 maja z inicjatywy przewodniczącego BBWR  p. Rejenta Nowackiego  zostało odprawione nabożeństwo żałobne w kościele parafialnym Przemienienia Pańskiego. W nabożeństwie wzięło udział  wojsko i przedstawiciele władz państwowych i samorządowych oraz organizacje społeczne i szkoły średnie i powszechne. Po nabożeństwie dziatwa wróciła do szkoły, ale lekcje się nie odbyły.(…) W piątek wyjechała z Łukowa do Warszawy delegacja szkół powszechnych i średnich na uroczystość eksportacji zwłok z Katedry św. Jana  na plac mokotowski. Z ramienia tutejszej szkoły wyjeżdżali wychowawca kl. V B p. Maksymilian Madej i uczeń kl. VII Henryk Nieman. W sobotę 19 maja z powodu złożenia zwłok Marszałka Piłsudskiego do krypty św. Leonarda na Wawelu odbyły się uroczystości żałobne w Łukowie. Na placu przed kościołem zebrały się wielotysięczne tłumy z całego powiatu. Przy specjalnie zbudowanym ołtarzu zostało odprawione nabożeństwo żałobne  przez ks. Kanonika Mazurkiewicza, kazanie okolicznościowe wygłosił ks. dr prefekt Chojecki. Po nabożeństwie wojsko, przysposobienie wojskowe, szkoły, wszystkie organizacje społeczne, oświatowe i gospodarcze, związki, cechy i tłumy nie należące do żadnej organizacji udali się na plac przyszłego parku Marszałka Piłsudskiego. Pochód przeciągał się ulicami miasta około 2 godzin. Znawcy obliczali, że w pochodzie brało udział około 2.000 ludzi. Podobny tłumny udział w pochodzie wzięło społeczeństwo z okazji 125 rocznicy uchwalenia konstytucji w 1916 roku przed 19 laty i 16 dniami. Śmierć Marszałka Piłsudskiego otrząsnęła całe społeczeństwo i połączyła w żałobnym hołdzie dla wskrzesiciela  Narodu wszystkich, a więc zarówno jego bezgranicznych czcicieli, jak zwolenników przed przewrotem majowym, po przewrocie, jak jego stałych przeciwników z obozu tak zwanego „narodowego”.

Wszyscy zrozumieli, że czyny Marszałka przetrwają wieki, a brak tego jedynego autorytetu nakazuje solidarną pracę dla dobra Rzeczypospolitej. Dla szkoły tutejszej śmierć Marszałka była tem większą stratą, jeżeli się zważy, że szkoła nosi jego nazwę. Że w gmachu szkolnym został wmurowany autograf Marszałka, że szkoła tutejsza wraz z innemi widziała Marszałka wracającego spod Kijowa w 1920 roku. W Łukowie w 1920r. Marszałek Piłsudski był 2 razy – jeden raz w maju wracając spod Kijowa, a drugi raz w sierpniu spożywał obiad w restauracji p. Jastrzębskiego (Rano o świtaniu wojska polskie wypędziły najeźdźców bolszewickich, a w południe od strony Kocka nadjeżdżał Naczelny Wódz i Naczelnik Państwa Józef Piłsudski). Niezależnie od dwukrotnego pobytu w Łukowie 1920r. Marszałek Piłsudski przyjeżdżał jako Naczelnik Państwa po zajęciu przez Wojska polskie Brześcia nad Bugiem w 1919 r.(…)

W dniu 19 marca (1936 r.) jako pierwszy dzień imienin patrona szkoły Marszałka Józefa Piłsudskiego  po jego śmierci odbyło się w ogrodzie szkolnym posadzenie i poświęcenie „Dębu Wolności” o godzinie 9 rano. Poświęcenia dokonał prefekt tutejszej szkoły  ks. Zygmunt Siemaszko. Posadzili „Dąb Wolności” delegaci i delegatki klas oraz Grono Nauczycielskie , poczem do zebranych dzieci wygłosili przemówienia: ks. Zygmunt Siemaszko, i piszący niniejsze wspomnienie (Stanisław Kruczek). Na  zakończenie odczytał następujący odpis aktu poświęcenia nauczyciel tutejszej szkoły p. Fryderyk Koziarz: 

„W mieście powiatowym Łukowie, Roku Pańskiego 1936  w dniu 19 marca za rządów najdostojniejszego Prezydenta Rzeczypospolitej Pana Prof. Dra Ignacego Mościckiego za urzędowania Starosty Łukowskiego Pana Gustawa Orłowskiego, Inspektora Szkolnego Obwodowego w Siedlcach pana Czesława Górskiego, Burmistrza m. Łukowa Pana Antoniego Stilkra oraz Kierownika tutejszej szkoły Pana Stanisława Kruczka staraniem Rady Pedagogicznej Publicznej 7-mio klasowej Szkoły Powszechnej im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Łukowie został zasadzony Dąb Wolności na pamiątkę pierwszego żałobnego obchodu imienin patrona Szkoły, śp. Marszałka Józefa Piłsudskiego. Oby ten dąb po wsze czasy przypominał dziatwie uczęszczającej do tutejszej szkoły o niezłomnej woli Patrona Szkoły, dzięki której wskrzeszona została Niepodległa Polska, a  w niej polska szkoła. Niechaj dziatwa tej szkoły, poznając życie i czyny Twórcy Niepodległej Polski oraz naśladując je, wytęży wszystkie swe siły i zdolności dla stworzenia świetlanej przyszłości Ojczyzny"